Prawo jazdy zdrożeje łącznie o 300 złotych
Wikimedia/9chomik9

Prawo jazdy zdrożeje łącznie o 300 złotych

  • Data publikacji: 22.05.2018, 17:53

Nowy pomysł Ministerstwa Infrastruktury - dodatkowy kurs i szkolenie dla nowych kierowców. Przepisy mają zacząć obowiązywać od 4 czerwca 2018 roku, jak informuje "Rzeczpospolita". Mają zwiększyć bezpieczeństwo na drogach.

 

4 czerwca 2018 r. świeżo upieczonych kierowców z prawem jazdy kat. B (samochód osobowy) miały zacząć obowiązywać ostrzejsze przepisy. Chodziło o okres próbny, zielony listek na szybie, ograniczenia prędkości itd. Jednak teraz nie wejdą w życie, a termin ich wprowadzenia nie został jeszcze określony.

 

Tymczasem minister infrastruktury wysłał do Rządowego Centrum Legislacji projekt rozporządzenia wprowadzający dodatkowe kursy dokształcające dla początkujących kierowców. Będą musieli je odbyć w ciągu ośmiu miesięcy od zdania egzaminu na prawo jazdy. Kursy staną się obowiązkowe po 4 czerwca tego roku.

 

Na czym mają polegać?

 

Będą prowadzone w formie zajęć teoretycznych w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego. Tematyka: czynniki mające wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, problematyka wypadków drogowych, psychologiczne aspekty kierowania pojazdem i uczestnictwa w ruchu drogowym. Kierowcy zobaczą m.in. prezentacje ze zdjęciami z wypadków drogowych. Czas trwania kursu: 2 godziny. Cena: 100 zł.

 

Obowiązkowe stanie się także dodatkowe szkolenie z zagrożeń w ruchu drogowym i będzie miało formę ćwiczeń praktycznych prowadzonych w ośrodkach doskonalenia techniki jazdy – głównie na płycie poślizgowej. Tematyka: uświadomienie niebezpieczeństw wynikających z nadmiernej (i niedostosowanej do warunków) prędkości, kształtowanie postawy defensywnej u kierowcy. Odbywać się będą też szkolenia z pokonywania niebezpiecznych zakrętów czy z jazdy na śliskim podłożu.

To powinno ucieszyć każdego kierowcę, a nie tylko tych, którzy prawo jazdy odbiorą po 4 czerwca. Takie praktyczne umiejętności trudno nabyć przed egzaminem, bo nie zawsze są po temu warunki. Co prawda będzie ono trwało jedynie 1 godzinę, ale każdemu kierowcy pokaże, jak zachowuje się samochód w ekstremalnej sytuacji. Cena kursu wyniesie 200 zł.

  • Pierwszym elementem obowiązkowego szkolenia będzie jazda w zakręcie z prędkością 50-60 km/h z włączonym oraz wyłączonym systemem ESP, jazda w zakręcie z prędkością 30 km/h z wyłączonym układem stabilizacji toru jazdy. Dzięki temu każdy będzie mógł się przekonać, jak nowoczesne systemy mające wpływ na nasze bezpieczeństwo, wpływają na stateczność auta podczas pokonywania zakrętu.
  • Kolejnym etapem szkolenia młodych kierowców będzie próba awaryjnego hamowania z włączonym oraz wyłączonym system ABS z prędkości 50 oraz 40 km/h.
  • Trzecim i ostatnim modułem obowiązkowego szkolenia będzie awaryjne hamowanie w zakręcie z prędkości 60 km/h z włączonym układem ABS, 50 km/h z wyłączonym ABS-em oraz z 40 km/h z włączonym układem ABS.

 

To jest wiedza, dzięki której w bezpiecznych warunkach każdy młody kierowca uświadomi sobie, jakie niebezpieczeństwo czyha na drodze w momencie przecenienia nie tylko swoich umiejętności, ale również możliwości auta. W przypadku testu awaryjnego hamowania, który jest wykonywany ze stosunkowo niskich prędkości, kierowca przekona się, że dwukrotnie większa prędkość to aż 4-krotnie dłuższa droga hamowania.

 

Jak przekonuje Ministerstwo Infrastruktury, powodem wprowadzanych zmian jest duża wypadkowość młodych kierowców. Tylko w 2016 r. kierujący pojazdami, mający od 18 do 24 lat, spowodowali 5962 wypadki (20,8 proc. wszystkich wypadków z winy kierujących). W ich wyniku zginęło 511 osób, a 8279 zostało rannych.

 

To nie jedyna zmiana. Ministerstwo szykuje przepisy dające możliwość jazdy samochodem bez prawa jazdy pod okiem rodzica

 

Jak podaje auto.dziennik.pl rząd zamierza także ułatwić życie młodym kierowcom. Ministerstwo Infrastruktury chce, by osoby z ukończonym szkoleniem, przed przystąpieniem do egzaminu na prawo jazdy, mogły kierować pojazdami z opiekunem. Musi to być jednak pokrewieństwo pierwszego stopnia, a więc mama, tata lub opiekun prawny.

 

Kolejnym warunkiem będzie posiadanie przez opiekuna prawa jazdy od co najmniej 5 lat. Nie będzie można wjeżdżać na autostrady i drogi ekspresowa, a okres takich jazd będzie ograniczony.

 

Auto nie będzie musiało być oklejone żadnymi oznaczeniami, ale obowiązkowe będą dodatkowe lusterka dla opiekuna.

 

Takie zasady od wielu lat obowiązują w niektórych państwach w Europie.

 

W tym przypadku resort przekonuje, że kierowcom po ukończeniu kursu często bardziej brakuje obycia za kierownicą niż umiejętności.

 

- Nie wszyscy po zaliczeniu wymaganych 30 godzin czują się pewnie i swobodnie. Dlatego chcemy dać możliwość odbywania dodatkowych jazd z opiekunem - mówi urzędnik w Ministerstwie Infrastruktury.