Zmarła jedna z największych obrończyń praw człowieka w Rosji
rikardopol/YouTube

Zmarła jedna z największych obrończyń praw człowieka w Rosji

  • Dodał: Adam Majchrzak
  • Data publikacji: 08.12.2018, 21:29

Dzisiaj w Moskwie zmarła 91-letnia Ludmiła Aleksiejewa, będąca jedną z największych i najstarszych obrończyń praw człowieka w Rosji. O jej śmierci poinformowała rosyjska agencja prasowa TASS. 

 

- Powiedzieć, że będzie nam jej brakować, to nie powiedzieć nic. To wielka strata dla całego ruchu obrony praw człowieka -  powiedział szef Rady ds. Praw Człowieka w Rosji Michaił Fiedotow.

Ludmiła Aleksiejewa to kobieta, która urodziła się w roku 1927 roku na Krymie. Jej historia z walką o prawa człowieka rozpoczęła się w roku 1966, kiedy to zaczęła angażować się w obronę rosyjskich pisarzy i dziennikarzy, którzy stawiali się komunistycznej władzy. Dziesięć lat później została jedną ze współzałożycielek Moskiewskiej Grupy Helsińskiej (MGH) - najstarszej organizacji broniącej wolność jednostki ludzkiej w Rosji. Podjęte przez nią działania nie spotkały się z poklaskiem władzy, tym samym często wzywano ją na przesłuchania oraz wielokrotnie zatrzymywano. 

 

W 1977 roku została zmuszona do emigracji, co skierowało ją do Stanów Zjednoczonych. Swoboda własnych przekonań i wolność prasy w USA umożliwiły jej dokonywanie systematycznych publikacji na temat działalności środowisk antyrządowych w ZSRR. Współpracowała także z radiami Swoboda i Głos Ameryki. Z działalnością w mediach nie miała żadnych trudności, bowiem wcześniej zajmowała się pracą w wydawnictwie naukowym oraz pisaniem tekstów do opozycyjnego biuletynu informacyjnego.

 

Dwa lata po upadku ZSRR udało jej się wrócić do rodzimego kraju (1993). Zaledwie trzy lata później stała się najbardziej wpływową osobą w MGH, co uczyniło ją ''głównodowodzącą''. Z kolei w 2002 roku została członkiem Komisji ds. Praw Człowieka przy prezydencie Rosji. 

 

W latach 2009-2010 Aleksiejewa była jedną z organizatorek wieców w Moskwie, które odbywały się na rzecz obrony wolności zgromadzeń w Federacji Rosyjskiej. Policyjne siły specjalne OMON zatrzymały ją na jednym z tych wydarzeń.

 

Pod koniec życia Ludmiła Aleksiejewa oceniała Rosję jako kraj, który nie spełnia wymogów państwa demokratycznego, jednak bardzo różni się od tego co można było obserwować w czasach ZSRR. Stwierdziła również, że gdyby społeczeństwo wywarło większą presję, to i rosyjskie władze funkcjonowałyby lepiej. 

 

Źródło: PAP

 

 

 

 

 

Adam Majchrzak

Student Bezpieczeństwa Narodowego na Uniwersytecie Gdańskim. Zainteresowany technikami manipulacji w internecie oraz street workoutem.