"Akt 4.", protesty we Francji [zapis relacji]
Osps7/Wikimedia

"Akt 4.", protesty we Francji [zapis relacji]

  • Dodał: Łukasz Bok
  • Data publikacji: 08.12.2018, 10:47

Ruch tak zwanych "żółtych kamizelek" rozpoczął dziś akt czwarty swoich protestów. Jest to kolejna, czwarta sobota wielkich manifestacji antyrządowych. Francuskie władze zamknęły główne atrakcje turystyczne, odwołały ligowe mecze, a na ulicach pojawiły się pojazdy opancerzone. Istnieją przesłanki, iż dzisiejsze protesty będą najgwałtowniejsze od lat. Relacjonujemy wydarzenia na bieżąco. Ze względów technicznych prosimy o ręczne odświeżanie relacji.

Relacja na żywo

Służby w całej Francji aresztowały ponad 1000 protestujących.

Protesty również między innymi w Tuluzie, gdzie protestujący podpalili barykady.

Co najmniej 30 osób rannych w tym 3 policjantów.

Protestujący palą kolejne auta w bocznych uliczkach Paryża. Są to jednak małe, rozbite grupy. Są również wezwania, by zostać na noc, bowiem wtedy siły policyjne będą już mniejsze.

Płoną kolejne samochody w Paryżu. Jest ich jednak mniej niż tydzień temu, bowiem władze zaleciły mieszkańcom wycofanie samochodów z uliczek.

Co najmniej 70 zatrzymanych po protestach w Brukseli.

Starcia z policją trwają w kilku dzielnicach Paryża. Protestujący próbują montować barykady.

Analitycy zauważają, że zdecydowana większość "żółtych kamizelek" nie bierze udziału w starciach z policją.

Protestujący nie rezygnują z próby budowy barykad.

Protestujący podpalili jeden z samochodów.

"Żółte kamizelki" protestują również przed budynkiem UE w Brukseli.

Bezprecedensowa ilość policjantów w centrum Paryża skutecznie tłumi w zarodku protesty.

Sytuacja w Paryżu eskaluje.

Kolejna barykada usunięta za pomocą pojazdu opancerzonego.

Policja z łatwością rozbiła barykady protestujących.

W całej Francji protestuje około 31 tysięcy osób, 700 zostało zatrzymanych - władze Francji.

Protestujący próbują postawić kolejne barykady.

Aresztowano już blisko 600 osób.

Policja używa armatki wodnej na jednej z ulic Paryża.

Intensyfikują starcia w Paryżu. Pojawiły się próby tworzenia barykad.

Policja: na ten moment liczba protestujących jest podobna jak tydzień temu, lecz skuteczniej rozpraszamy duże grupy.

Francuskie media zauważają, iż na ten moment protestujących na ulicach jest mniej niż poprzednio, lecz zwracają uwagę na dość wczesną godzinę.

Według BFMTV obecnie protestuje co najmniej 7 tysięcy ludzi.

Gęstnieje atmosfera niedaleko Łuku Triumfalnego.

Trwają starcia z policją na jednej z ulic. W ruch lecą kamienie oraz gaz łzawiący.

Policjanci wycofali się z jednej ze szczelnie chronionych przez nich ulic w Paryżu. Doszło przy tym do starć.

Aresztowania na mniejszą skalę również w Brukseli, gdzie też zaplanowano na dziś protesty "żółtych kamizelek".

Główne natężenie protestów spodziewane jest późnym popołudniem.

"Dymisja Macrona" to póki co najczęściej skandowane hasło przez protestujących.

Pojazdy opancerzone pojawiły się przed Łukiem Triumfalnym.

Wśród zatrzymanych dziś jest jeden z rzeczników "żółtych kamizelek".

Na godzinę 11 policja aresztowała więcej osób niż podczas całego dnia gwałtownych protestów tydzień temu.

Pałac prezydencki w Paryżu bardzo szczelnie zabarykadowany przez władze.

Pojazd opancerzony na ulicy Paryża.

Sekretarz generalny związku zawodowego komisarzy policji twierdzi, że będziemy mieli dziś wydarzenia o charakterze partyzanckim a nawet strategią powstańczą.

89.000 funkcjonariuszy jest dziś na ulicach Francji, to sytuacja absolutnie bez precedensu.

Liczba protestujących przekracza już kilka tysięcy i stale rośnie.

Na ulice Paryża ma wyjechać dziś 12 pojazdów opancerzonych, które mają niszczyć barykady.

Sytuacja na paryskich ulicach jest bardzo napięta. Zbiera się też coraz więcej demonstrantów.

Liczba aresztowanych dziś wzrosła już do 481 osób.

Jeszcze przed dzisiejszymi protestami (nad ranem) w Paryżu prewencyjnie zatrzymano co najmniej 278 osób.

Protestujący na Polach Elizejskich wzywają Macrona do rezygnacji, policja używa gazu łzawiącego i granatów hukowych.

Na Polach Elizejskich jest już ponad 1000 ludzi, dochodzi do pierwszych starć.

Łukasz Bok

Redaktor naczelny Poinformowani.pl, twórca "KiKŚ Konflikty i katastrofy światowe", prywatnie fan sportu i podróży.