Jemen: 150 zabitych w walkach
Tech. Stg. H.H. Deffner/Defense Visual Information Center

Jemen: 150 zabitych w walkach

  • Dodał: Jakub Orzeszek
  • Data publikacji: 12.11.2018, 23:23

Co najmniej 150 osób zginęło w walkach toczonych o portowe miasto Al-Hudajda w Jemenie. Miejscowe szpitale poinformowały o śmierci 111 rebeliantów Huti i 32 żołnierzy rządowych. Potwierdzono także śmierć 7 cywili. 

 

Podana liczba ofiar jest wynikiem walk toczonych w ciągu ostatnich 24 godzin. Ofensywa sił rządowych - wspieranych przez koalicję, której przewodzi Arabia Saudyjska - rozpoczęła się w czerwcu. Łączną ilość zabitych w bitwie o Al-Hudajdę szacuje się na około 600 osób. Choć walki trwają od czerwca, do ich intensyfikacji doszło 1 listopada, kiedy to siły rządowe ruszyły do ofensywy, która miała na celu odzyskanie miasta. 

 

Siły rządowe weszły do miasta po jedenastu dniach walk, docierając w niedziele do dzielnic mieszkalnych położonych we wschodniej części miasta. Siły rządowe, przy wsparciu lotniczym, próbowały wyprzeć rebeliantów z miasta, jednak Huti zdołali odeprzeć atak i zepchnąć atakujących w okolice portu. USA, Francja i Wielka Brytania wezwały rząd Jemenu i wspierającą go koalicję do zaprzestania działań. 

 

O zaprzestanie działań zaapelował także sekretarz generalny ONZ Antonio Guterre: - Jeśli w Al-Hudajdzie zostanie zniszczony port, nie będzie możliwości dostarczania pomocy ludziom w Jemenie. Trzeba przypomnieć, że sytuacja w tym kraju i tak jest już katastrofalna. Konieczne jest powstrzymanie działań wojennych, chociaż wszystko wskazuje na to, że koalicja zdecydowana jest na rozwiązania siłowe. Myślę, że trzeba przestać walczyć, trzeba rozpocząć debatę polityczną. Musimy też przygotować się na ogromną akcję humanitarną, aby w przyszłym roku uniknąć najgorszego. 

 

Al-Hudajda jest czwartym co do wielkości miastem w Jemenie oraz strategicznym portem w basenie Morza Czerwonego. Odgrywa ogromną rolę w dostarczaniu pomocy humanitarnej do Jemenu, a jego zniszczenie mogłoby zagrozić głodem milionom Jemeńczyków. Zdaniem pro-rządowej koalicji, rebelianci Huti otrzymują poprzez port wsparcie militarne z Iranu. 

 

Wojna domowa w Jemenie rozpoczęła się w 2011 roku. W wyniku rewolucji obalono prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się w 2015 roku, kiedy to międzynarodowa koalicja - pod przywództwem Arabii Saudyjskiej - wsparła siły pozostające wierne obalonemu prezydentowi. Obecnie siły prezydenckie kontrolują południową część kraju, rebelianci kontrolują pozostały obszar, włącznie ze stolicą. 

 

 

Źródło: AFP, RMF24