Rozpoczęcie procesu apelacyjnego w sprawie Kajetana P.
Karolina Anna/YouTube screenshoot

Rozpoczęcie procesu apelacyjnego w sprawie Kajetana P.

  • Dodał: Karolina Koźlak
  • Data publikacji: 06.12.2022, 12:24

We wtorek (6.12) w Warszawie ma rozpocząć się proces apelacyjny w sprawie Kajetana P., znanego również jako Hannibal z Żoliborza. Mężczyzna został w 2021 roku skazany na dożywotnie pozbawienie wolności w związku z zamordowaniem Katarzyny J.

 

Proces ma odbyć się w Sądzie Apelacyjnym w stolicy. Obrońcy Kajetana P. domagają się uchylenia orzeczenia Sądu Okręgowego. Według nich mężczyzna w trakcie popełniania czynu był w stanie, który wyłączał świadome podjęcie decyzji.

 

- Obrona nie zgodziła się z takim wyrokiem. Zakwestionowaliśmy go zarówno, co do kwestii ustalenia poczytalności, jak i co do wysokości kary - przekazał obrońca Kajetana P., mecenas Piotr Dałkowski. 

 

Natomiast prokuratorzy zgadzają się wymiarem kary, jednakże zaskarżają wyrok co do kwalifikacji prawnej na niekorzyść mężczyzny, bowiem uważają, że w chwili popełniania zbrodni był on poczytalny. 

 

Kajetan P. został skazany 26 stycznia 2021 roku za zamordowanie w 2016 roku lektorki języka włoskiego, Katarzyny J. Zgodnie z decyzją sądu, mężczyzna ma odbywać karę w systemie terapeutycznym. Sąd zobowiązał go również do zapłaty 75 tys. złotych matce i ojcu Katarzynie J. Na wniosek rodziny ofiary proces toczył się w trybie niejawnym.

 

Do zbrodni doszło 3 lutego 2016 roku w Warszawie. Wówczas Kajetan P., pracownik biblioteki, umówił się na korepetycję z języka włoskiego z 30-letnią lektorką pochodzącą z Radomia. Korepetycje odbyły się w mieszkaniu kobiety przy ulicy Skierniewickiej na warszawskiej Woli. Podczas spotkania mężczyzna zamordował lektorkę za pośrednictwem noża, po czym odciął jej głowę. Następnie bibliotekarz zapakował korpus 30-latki do dużej torby podróżnej, a jej głowę do plecaka. 

 

Po zbrodni mężczyzna posprzątał mieszkanie lektorki, zamówił taksówkę i pojechał ze zwłokami kobiety do mieszkania przy ulicy Potockiej 60 na Żoliborzu, które wynajmował wraz z dwoma studentami. 

 

Co ciekawe, po zbrodni Kajetan P. był widziany w windzie przez sąsiadkę lektorki. Mężczyzna zwrócił uwagę także taksówkarza, który zauważył krew na torbie i plecaku. Jednakże Kajetan P. powiedział mężczyźnie, że transportuje w bagażach tuszę dzika.

 

Gdy mężczyzna wrócił do mieszkania po popełnieniu zbrodni, położył na środku swojego pokoju bagaże ze zwłokami kobiety. Następnie podpalił torbę i plecak, zabrał ze sobą rzeczy osobiste oraz opuścił mieszkanie. 

 

Pożar został zauważony przez sąsiadów. Wezwani na miejsce strażacy odkryli w torbie i plecaku poćwiartowane zwłoki kobiety. Policjanci, którzy zostali wezwani do mieszkania przez strażaków, od razu postawili tezę, według której lektorka nie została zamordowana na miejscu zdarzenia, bowiem na ciele kobiety wyraźnie było widać rany kłute, a w lokalu nie znaleziono śladów krwi. W międzyczasie współlokator Katarzyny J. zgłosił jej zaginięcie. 

 

Kajetan P. został uznany za podejrzanego po tym, jak funkcjonariusze policji między innymi przesłuchali sąsiadów mężczyzny. W związku ze sprawą przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Warszawie wydali za bibliotekarzem list gończy. 5 lutego 2016 roku wystąpiono do sądu z wnioskiem o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania, bowiem uważano, że Kajetan P. po zbrodni mógł uciec z Polski. 

 

Finalnie po dwóch tygodniach poszukiwań mężczyzna został zatrzymany na Malcie. Do tego czasu Kajetan P. był widziany w Poznaniu, Berlinie oraz Rzymie. Mężczyzna po Europie poruszał się za pośrednictwem komunikacji miejskiej. Należy wspomnieć, że na Malcie mężczyzna przed zatrzymaniem został zauważony w biurze podróży i tunezyjskim konsulacie, w którym zgłosił zaginięcie paszportu oraz poprosił o pozwolenie na przedostanie się do Tunisu. Przedstawiciele konsulatu nie wydali jednakże na to zgody. 

 

Po zatrzymaniu Kajetana P. i spełnieniu wszystkich procedur, podjęto decyzję o przetransportowaniu bibliotekarza do Polski wojskowym samolotem CASA. Co ciekawe, podczas podróży do Polski mężczyzna podjął próbę ugryzienia jednego z konwojujących go funkcjonariuszy policji. W związku ze zdarzeniem, mężczyźnie podczas transportu od tej pory zakładano specjalny kask, który chronił osoby go otaczające oraz jego samego przed samookaleczeniem. 

 

Kajetan P. podczas przesłuchania nie okazał skruchy. Przekazał, że lektorka była przypadkową ofiarą. Mężczyzna zeznał również, że postanowił zamordować człowieka w ramach pracy nad sobą i walki ze słabościami

 

- Przedstawiając przebieg zdarzenia, Kajetan P. powiedział prokuratorom, że targały nim sprzeczne emocje, miał potrzebę samodoskonalenia i pozbywania się ludzkich słabości. Elementem samodoskonalenia były między innymi głodówki, intensywne ćwiczenia fizyczne i zerwanie wszelkich związków z rodziną. Na pewnym etapie tej ewolucji, jak sam mówił, uznał, że musi zabić jedną osobę - przekazali przedstawiciele prokuratury. 

 

W lipcu 2017 roku do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił akt oskarżenia w sprawie morderstwa Katarzyny J. i ataku na policjanta. W 2018 roku mężczyzna został umieszczony w więzieniu w Łodzi. Wcześniej Kajetan P. odbywał tymczasowy areszt w Poznaniu oraz w Warszawie. Proces w sprawie mężczyzny rozpoczął się w maju 2018 roku na Bemowie. 

 

Należy także wspomnieć, że pod koniec sierpnia 2022 roku w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa skazano Kajetana P. na rok pozbawienia wolności w związku z atakiem na psycholog w areszcie śledczym. Do zdarzenia doszło 23 maja 2016 roku na oddziale psychiatrii sądowej. Wówczas około godziny 9:00 zaatakował kobietę. Chwycił ją za szyję i zaczął dusić. Jeden ze strażników podczas próby obezwładnienia mężczyzny, został zraniony kawałkiem szkła. Po zdarzeniu przedstawiciele Służby Więziennej przekazali, że Kajetan P. był w posiadaniu fragmentu słoika.

Źródła: PAP, Justyna Mazur-Kudelska/YouTube

 

 

Karolina Koźlak – Poinformowani.pl

Karolina Koźlak

Studentka zootechniki, copywriter, pasjonatka kryminalistyki i tanatologii.