USA: proces w sprawie udostępnienia zdjęć z miejsca katastrofy, w której zginął m.in. Kobe Bryant
JG in Action/YouTube screenshot

USA: proces w sprawie udostępnienia zdjęć z miejsca katastrofy, w której zginął m.in. Kobe Bryant

  • Dodał: Karolina Koźlak
  • Data publikacji: 11.08.2022, 10:06

W środę (10.08) w Stanach Zjednoczonych rozpoczął się proces w sprawie rozpowszechnienia zdjęć z miejsca katastrofy, w której zginął Kobe Bryant oraz osiem innych osób. 

 

We wrześniu 2020 roku żona byłego koszykarza, Vanessa Bryant, złożyła pozew przeciwko hrabstwu Los Angeles. Według kobiety funkcjonariusze i strażacy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce katastrofy, wykonali i udostępnili zdjęcia zwłok 41-latka oraz ich córki. Podobny pozew złożył także Chris Chester, doradca finansowy hrabstwa Orange. W lipcu 2022 roku sędzia okręgowy, John Walter, postanowił skonsolidować pozwy. 

 

Co najmniej 11 przedstawicieli biura szeryfa i tuzin strażaków udostępniło zdjęcia w ciągu 24 godzin od katastrofy. W następnych tygodniach jeden zastępca szeryfa obnosił się ze zdjęciami zwłok w barze. Inna osoba wysłała zdjęcia znajomym, z którymi gra w gry wideo. Natomiast strażacy pokazali zdjęcia na gali rozdania nagród - stwierdziła Bryant w pozwie. 

 

Bryant i Chester przekazali, że z powodu domniemanego udostępnienia zdjęć cierpieli z powodu emocjonalnego niepokoju. 

 

Należy wspomnieć, że przedstawiciele hrabstwa Los Angeles stwierdzili, że strażacy i funkcjonariusze nie rozpowszechnili zdjęć z miejsca katastrofy. Ponadto zgodnie z wynikami śledztwa przeprowadzonego przez przedstawicieli Biura Spraw Wewnętrznych Departamentu Szeryfa Hrabstwa Los Angeles, wszystkie zdjęcie wykonane na miejscu zdarzenia niezbędne dla dochodzenia zostały zniszczone. 

 

We wrześniu 2020 roku gubernator stanu Kalifornia, Gavin Newsom, podpisał ustawę o udostępnianiu zdjęć ofiar wypadków lub przestępstw. Ustawa została nazwana na cześć Bryanta. 

 

Bryant zginął w katastrofie śmigłowca 26 stycznia 2020 roku w Calabasas. Nikt z dziewięciu osób na pokładzie nie przeżył. Oprócz byłego koszykarza zginęli także między innymi: jego 13-letnia córka, jej koleżanka, ojciec koleżanki oraz pilot maszyny.

 

Początkowo przedstawiciele Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu uważali katastrofę za wypadek, bowiem nie było żadnych śladów świadczących o awarii mechanicznej. Jednakże w lutym 2021 roku amerykańscy badacze do spraw bezpieczeństwa podali inną przyczynę katastrofy helikoptera. Według nich do katastrofy przyczyniła się decyzja pilota o przeleceniu przez chmury, co nie tylko naruszyło federalne standardy dotyczące ruchu powietrznego, ale i spowodowało, że mężczyzna stracił orientację w terenie.

Źródło: ABC News
Karolina Koźlak – Poinformowani.pl

Karolina Koźlak

Studentka zootechniki, copywriter, pasjonatka kryminalistyki i tanatologii.