W. Putin ogłasza koniec „ery jednobiegunowego świata” pod przewodnictwem USA
Пресс-служба Президента Российской Федерации/Wikimedia

W. Putin ogłasza koniec „ery jednobiegunowego świata” pod przewodnictwem USA

  • Dodał: Piotr Kondratowicz
  • Data publikacji: 17.06.2022, 23:00

Prezydent Rosji wygłosił emocjonalne przemówienie, w trakcie którego oświadczył, że dobiegła końca era jednobiegunowego świata, w którym wiodący wpływ na globalną politykę miały władze Stanów Zjednoczonych. Przestrzegł on tym samym przed lekceważeniem coraz bardziej słyszanego głosu nowych potężnych ośrodków, które w ciągu ostatnich dziesięcioleci pojawiły się na całym świecie. Władimir Putin oznajmił również, że został zmuszony do ataku na Ukrainę.

 

Rosyjski przywódca uczestniczył w Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu, w trakcie którego doszło do ataku cybernetycznego na systemy umożliwiające prowadzenie konferencji. Z tego właśnie powodu, jego piątkowe (17.06) wystąpienie zostało opóźnione o blisko 90 minut. Kiedy już uporano się z awarią, Władimir Putin rozpoczął przemówienie, które błyskawicznie odbiło się szerokim echem wśród amerykańskich dziennikarzy. - Po ogłoszeniu zwycięstwa w zimnej wojnie Stany Zjednoczone ogłosiły, że są posłańcem Boga na Ziemi, który nie ma żadnych zobowiązań, a jedynie interesy - a te interesy są święte - rozpoczął tytułowy wątek. - Żyją samotnie przeszłością, z własnymi złudzeniami… Myślą, że… wygrali, a potem wszystko inne jest kolonią, podwórkiem. A ludzie tam żyjący to obywatele drugiej kategorii - wymieniał Putin, przy okazji czego wskazał, że w ostatnim czasie pojawiły się nowe ośrodki, będące zagrożeniem dla amerykańskiej dominacji na świecie. 

 

Stany Zjednoczone są pozornie nieświadome, że w ciągu ostatnich dziesięcioleci na całym świecie pojawiły się nowe potężne ośrodki, a ich głos jest coraz głośniej słyszany. Każdy z nich rozwija własny system polityczny i instytucje publiczne oraz wdraża własny model wzrostu gospodarczego i oczywiście ma prawo ich chronić i zapewnić suwerenność narodową - przekonywał. Przywódca dodał również, że obecnie jesteśmy świadkami obiektywnych procesów i prawdziwie rewolucyjnych zmian tektonicznych w geopolityce. Błędne jest myślenie, że można, że ​​tak powiem, przeczekać w czasie burzliwych zmian, że wszystko wróci do tego, co było i będzie takie samo. Nie będzie! - wygrzmiał.

 

W dalszej części swojego wywodu, czołowy rosyjski polityk obwieścił koniec wspomnianej ery jednobiegunowego porządku światowego. - [Ta epoka - przyp. red.] minęła pomimo wszelkich prób jej ożywienia i utrzymania za wszelką cenę. To naturalny proces, te zmiany są naturalnym biegiem historii, ponieważ trudno połączyć cywilizacyjną różnorodność planety, bogactwo kultur z modelami politycznymi, ekonomicznymi itp. Te modele tu się nie sprawdzają, modele, które wprost, bez alternatyw, są narzucane z jednego ośrodka - atakował rządzących zza oceanu, choć, jak dobitnie zasugerował na przykładzie Unii Europejskiej, ci nadal mają silne wpływy u władz państw Zachodu. - Unia Europejska całkowicie utraciła suwerenność polityczną, a jej biurokratyczne elity tańczą do cudzej melodii, akceptując wszystko, co mówią im przełożeni, szkodząc własnej ludności, własnej gospodarce i własnym biznesom - nie szczędził słów krytyki Rosjanin.

 

Na koniec zabrał on głos w sprawie wojny toczącej się w Ukrainie. Putin na wstępie stwierdził, że strona rosyjska została zmuszona do tego konfliktu. Skierowanie wojsk armii Federacji Rosyjskiej na terytoria sąsiedniego państwa, nazwał on decyzją suwerennego kraju, który ma bezwarunkowe prawo do obrony swojego bezpieczeństwa. - Decyzja mająca na celu ochronę naszych obywateli, mieszkańców republik ludowych Donbasu, którzy przez osiem lat byli poddawani ludobójstwu przez reżim kijowski i neonazistów, którzy otrzymali pełną ochronę Zachodu - kontynuował, obraną przez siebie już od początku inwazji, narrację rosyjski lider. Co ciekawe, dodał on również, że nie ma nic przeciwko dołączeniu Ukrainy do Unii Europejskiej. - UE nie jest blokiem wojskowo-politycznym, w przeciwieństwie do NATO, dlatego zawsze mówiliśmy i zawsze mówiłem, że nasze stanowisko tutaj jest spójne, zrozumiałe, nie mamy nic przeciwko temu - tłumaczyła głowa państwa.

 

Źródło: CNN, TASS

 

 

 

Piotr Kondratowicz – Poinformowani.pl

Piotr Kondratowicz

Redaktor - trochę z zawodu, trochę z zamiłowania. Pasjonat sportu, fotografii oraz polityki.