Kazachstan: antyrządowe protesty i stan wyjątkowy w Ałmatach. Rząd podał się do dymisji [AKTUALIZACJA]
Twitter screenshot/Liveuamap

Kazachstan: antyrządowe protesty i stan wyjątkowy w Ałmatach. Rząd podał się do dymisji [AKTUALIZACJA]

  • Dodał: Karol Gąsienica
  • Data publikacji: 05.01.2022, 06:31

We wtorek (04.01), trzeci dzień z rzędu, w wielu miastach Kazachstanu wybuchły protesty. Początkowo manifestanci sprzeciwiali się rosnącym cenom energii i gazu, jednak z czasem protesty przerodziły się w sprzeciw wobec aktualnej polityki rządzących. Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew ogłosił w Ałmatach oraz obwodzie mangyastauskim stan wyjątkowy. 

 

Demonstracje wybuchły początkowo w mieście Żangaözen, które leży w bogatym w ropę regionie Kazachstanu, z czasem jednak rozprzestrzeniły się na kolejne miasta leżące w obwodzie mangyastauskim. W protestach udział brały tysiące ludzi. Demonstranci domagali się obniżenia cen gazu o połowę. Detaliści zgodzili się obniżyć ceny o 25%, jednak rządzący stwierdzili, że dalsza obniżka jest niemożliwa z powodu kosztów produkcji. 

 

Jednak z czasem protesty, których głównym powodem były rosnące ceny, przerodziły się w sprzeciw wobec aktualnej polityki rządzących, a także wpływu byłego prezydenta, Nursułtana Nazarbajewa, na polityczną rzeczywistość Kazachstanu.

 

Najbardziej gwałtowny przebieg przyjęły demonstracje w Ałmatach, największym mieście w tym kraju, gdzie uczestnicy protestów starli się z policją. Funkcjonariusze służb użyli gazu łzawiącego oraz granatów hukowych w celu rozproszenia demonstrantów. Prezydent Kasym-Żomart Tokajew wprowadził stan wyjątkowy, który obowiązuje w obwodzie mangyastauskim, a także godzinę policyjną w Ałmatach. Na ulicach tego miasta pojawiły się także wozy opancerzone. Wszystko wskazuje na to, że rządzącym zależy, aby jak najszybciej stłumić trwające protesty.

 

 

Organy ścigania zostały poinstruowane, aby zapewnić, że porządek publiczny nie zostanie naruszony. Demonstranci muszą wykazać się odpowiedzialnością i chęcią nawiązania dialogu [...] Wezwania do ataku na biura rządowe i wojskowe są całkowicie nielegalne - powiedział w oświadczeniu prezydent Tokajew. 

 

 

Pojawiły się także doniesienia o tym, że w Kazachstanie ograniczono dostęp do internetu. Zakłócono między innymi działanie komunikatorów WhatsApp oraz Telegram, z których korzystali protestujący w celu porozumiewania się. 

 

 

Spontaniczne protesty są w Kazachstanie uznane za nielegalne. Zgodnie z prawem mogą odbywać się tylko wcześniej zgłoszone manifestacje, na które zgodę wydali przedstawiciele odpowiednich organów. 

 

Aktualizacja, 5.01, godz. 6:31

 

Po fali protestów prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew przyjął dymisję rządu. Pełniącym obowiązki premiera jest od tej pory Alikhan Smailov, dotychczasowy pierwszy wicepremier. Pokieruje gabientem tymczasowym do czasu powołania nowego rządu.

Źródło: AlJazeera/Reuters
Karol Gąsienica – Poinformowani.pl

Karol Gąsienica

Student logistyki i administrowania w mediach na Uniwersytecie Warszawskim. Założyciel facebookowej strony "z polityką na Ty". Szczególnie interesuję się polityką oraz stosunkami międzynarodowymi i właśnie w tym obszarze tematycznym skupiają się publikowane przeze mnie informacje.