Proces Maxwell: były pracownik Epsteina zeznał, że oskarżyciele posiłkowi byli w rezydencji finansisty
NiallAlbert/Twitter

Proces Maxwell: były pracownik Epsteina zeznał, że oskarżyciele posiłkowi byli w rezydencji finansisty

  • Dodał: Karolina Koźlak
  • Data publikacji: 03.12.2021, 15:22

Czwartego dnia procesu w sprawie Ghislaine Maxwell, który rozpoczął się 29.11, były pracownik Jeffreya Epsteina zeznał, że dwóch z czterech oskarżycieli posiłkowych wielokrotnie przebywało w rezydencji finansisty w Palm Beach po tym, jak zostali wezwani przez mężczyznę lub oskarżoną. 

 

Według Juana Patricio Alessiego kobieta o pseudonimie Jane, która już zeznawała, początkowo odwiedzała posiadłość Epsteina wraz z matką, a następnie sama. Po jednym ze spotkań w rezydencji rzekomo poszła do kina, a następnie poleciała samolotem z finansistą, Maxwell oraz innymi gośćmi. Były pracownik wyznał także, że jednym z gości Epsteina była Virginia Giuffre. Według zeznań mężczyzny Giuffre pewnego razu na spotkanie przyszła ze swoim partnerem, ale Maxwell kazała mu opuścić teren posiadłości i poczekać w samochodzie.

 

Alessi przekazał, że wiele razy odbierał Jane i Giuffre z ich domów na polecenie Maxwell lub Epsteina, a następnie odprowadzał je do biura oskarżonej. 

 

Ponadto były pracownik wyznał, że Maxwell nadzorowała to, co się dzieje w posiadłości. Według Alessiego oskarżona odpowiadała za kierowanie personelem. Prokuratorzy ujawnili 58-stronicową instrukcję, rzekomo przekazaną przez kobietę pracownikom. W instrukcji znajdowały się między innymi takie zalecenia jak: 

  • Pamiętaj, że nic nie widzisz, nic nie słyszysz, nic nie mówisz, z wyjątkiem odpowiedzi na skierowane do Ciebie pytanie. 
  • Nigdy nie ujawniaj nikomu działalności ani miejsca pobytu pana Epsteina i pani Maxwell. 
  • Umieść pistolet w szufladzie bocznego stolika w sypialni pana Epsteina przed jego przybyciem. 

Instrukcja jest datowana na 2002 rok, ale Alessi powiedział, że pamięta poprzednie jej wersje, w których znajdowały się podobne zalecenia. 

 

Mężczyzna pracował dla Epsteina od 1990 do 2002 roku. W 2004 roku Alessi ukradł z biurka Epsteina 6300 dolarów. Finansista po zorientowaniu się, że gotówka zniknęła, skonfrontował się z byłym pracownikiem i zgodził się nie zgłaszać kradzieży służbom. 

 

W czwartek (2.12) podczas procesu głos zabrała również psycholog Lisa Rocchio. Kobieta przekazała, że osoby wykorzystujące seksualnie dzieci przed popełnieniem czynu zabronionego obdarowują przyszłe ofiary prezentami, budują w nich poczucie zaufania i stopniowo zaczynają z nimi rozmawiać o stosunkach seksualnych, a także je dotykać. Według zeznań oskarżycieli posiłkowych w ten sposób zachowywali się Maxwell oraz Epstein. Przed procesem prawnicy oskarżonej próbowali nie dopuścić psycholog do zeznawania, powołując się na brak uzasadnienia naukowego. Obrońca kobiety, Jeffrey Pagliuca, powiedział przed sądem, że dawanie prezentów dzieciom, zabieranie ich w specjalne miejsca lub zwracanie na nie uwagi, jest nieszkodliwe, bowiem na przykład jego dziadek zabierał go do ogrodu zoologicznego. 

 

- Zakładam, że nie zabierał Cię tam w celu wykorzystania seksualnego. Zwykła życzliwość jest normalna w kontekście zdrowego i normalnego związku - odpowiedziała psycholog po wypowiedzi obrońcy.

 

Pierwszy świadek w procesie, były pilot finansisty, zeznał, że transportował między innymi księcia Andrzeja, Billa Clintona, Donalda Trumpa oraz Kevina Spacey, a także Giuffre do posiadłości Epsteina. Po Larrym Visoskim zeznawała Jane. Kobieta przekazała między innymi, że Epstein wykorzystywał ją seksualnie, a Maxwell wówczas była tego świadkiem. 

Źródła: AP News, BBC

 

 

Karolina Koźlak – Poinformowani.pl

Karolina Koźlak

Studentka zootechniki, copywriter, pasjonatka kryminalistyki i tanatologii.