Henryk Kowalczyk: „Nie będzie powrotu do tzw. piątki dla zwierząt w wersji rozpatrywanej rok temu”
PremierRP/Twitter

Henryk Kowalczyk: „Nie będzie powrotu do tzw. piątki dla zwierząt w wersji rozpatrywanej rok temu”

  • Dodał: Karolina Koźlak
  • Data publikacji: 30.11.2021, 10:25

We wtorek (30.11) Henryk Kowalczyk, szef resortu rolnictwa i wicepremier, zapowiedział na antenie Polskiego Radia, że nie będzie powrotu do tak zwanej piątki dla zwierząt w wersji rozpatrywanej rok temu. Takie zapewnienia polityk przedstawił również podczas spotkania z rolnikami w Pułtusku. 

 

Henryk Kowalczyk został nowym ministrem rolnictwa 25 października. Polityk zastąpił Grzegorza Pudę, który piastował tę funkcję od października 2020 roku, po tym, jak zastąpił Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Puda opowiadał się za nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt.

 

Według ministra, przeciwnika nowelizacji ustawy, zamiast noweli będzie podnoszony dobrostan zwierząt oraz nastąpi uściślenie ustaw o ich ochronie rozporządzeniami. Polityk zaznaczył, że w Planie Strategicznym Wspólnej Polityki Rolnej pojawiły się między innymi propozycje zwiększenia dopłat za dobrostan zwierząt.

 

18 września 2020 roku, po obradach w Sejmie, została uchwalona nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, którą zaproponowali przedstawiciele PiS. Zgodnie z ustawą miały zostać wprowadzone: zakaz hodowli zwierząt futerkowych na skóry, wyłączając króliki, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ograniczenia dotyczące uboju rytualnego, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych w zakresie ochrony zwierząt i umożliwienie asysty funkcjonariuszy policji przy odbieraniu źle traktowanych zwierząt oraz zakaz trzymania zwierząt na uwięzi w sposób stały. Pomysły przedstawicieli partii rządzącej spotkały się z krytyką hodowców oraz rolników. Senatorzy wprowadzili wówczas szereg poprawek, w tym wykreślono ograniczenia dotyczące uboju rytualnego drobiu oraz zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Jednak Sejm nie rozpatrzył poprawek Senatu, więc nie mógł zakończyć się proces legislacji noweli.

 

Kowalczyk w głównej mierze jest przeciw noweli ze względu na ograniczenia dotyczące uboju rytualnego oraz możliwość wkraczania przedstawicieli organizacji ekologicznych do gospodarstw. Minister podkreślił, że te postulaty są nie do przyjęcia. Według polityka ubój rytualny nie różni się niczym od uboju tradycyjnego. 

 

Natomiast jeżeli chodzi o zakaz hodowli zwierząt futerkowych, to obecnie trwają swego rodzaju prace nad tym postulatem. Przedstawiciele partii Zieloni wraz z przedstawicielami Stowarzyszenia Otwarte Klatki oraz Fundacji Viva! przygotowali pierwszy projekt ustawy, który dotyczy zakazu hodowli zwierząt na skóry. Zgodnie z projektem hodowcom przysługiwałby 5-letni okres przejściowy i odszkodowanie, a pracownikom ferm odprawa. Hodowle miałyby zostać wygaszone do 2027 roku. Projekt ma zostać złożony w połowie grudnia. 

 

 

- Chcemy, aby Polska dołączyła do grona 23 europejskich krajów, które już wprowadziły zakaz lub częściowe ograniczenie hodowli zwierząt na skóry. Nasz projekt jest umową społeczną, jest dobry dla zwierząt, dobry dla mieszkańców żyjących w pobliżu ferm, dobry dla hodowców i dobry dla przedsiębiorców - powiedziała Małgorzata Tracz, przewodnicząca partii Zieloni, posłanka na Sejm. 

 

Należy wspomnieć, że przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, gdy jeszcze Grzegorz Puda był szefem resortu, poparli notę, która wzywa Komisję Europejską do podjęcia działań prowadzących do zaprzestania hodowli norek w Europie. Według Pudy norki stanowią zagrożenie dla niekontrolowanego rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2. Przedstawiciele ministerstwa powiedzieli również, że wniosek obejmuje także wpływ hodowania norek dla skór na ich dobrostan oraz względy etyczne dotyczące zabijania zwierząt.

Źródła: Świat Rolnika, Ceny Rolnicze, Farmer, Polskie Radio
Karolina Koźlak – Poinformowani.pl

Karolina Koźlak

Studentka zootechniki, copywriter, pasjonatka kryminalistyki i tanatologii.