Szef NATO: „Użycie przez Rosję siły przeciwko Ukrainie pociągnie za sobą konsekwencje"
NATO/Flickr

Szef NATO: „Użycie przez Rosję siły przeciwko Ukrainie pociągnie za sobą konsekwencje"

  • Dodał: Piotr Kondratowicz
  • Data publikacji: 27.11.2021, 14:20

Sekretarz generalny Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego ostrzegł rząd Władimira Putina przed podejmowaniem jakichkolwiek prób użycia siły wobec Ukrainy. Jens Stoltenberg zaznaczył, że w przypadku, gdy władze Rosji nie zastosują się do tego ostrzeżenia - spotka się to ze stosowną reakcją ze strony przedstawicieli rządów państw sprzymierzonych w sojuszu. 

 

Zdecydowane stanowisko Stoltenberga w sprawie ewentualnych wrogich zamiarów władz Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy przekazali w piątek (26.11) dziennikarze amerykańskiej agencji Associated Press. Słowa wypowiedziane przez szefa NATO wydają się mieć szczególnie istotne znaczenie, zważywszy na fakt, że 30 listopada br. na Łotwie planowane jest spotkanie przedstawicieli rządów wszystkich 30 państw członkowskich sojuszu.

 

To już drugi raz w tym roku, kiedy Rosja gromadzi ogromną liczbę swoich wojsk w regionie - powiedział Stoltenberg, wskazując zarówno na nad wyraz liczną obecność żołnierzy rosyjskich, jak i dużą ilość różnego rodzaju sprzętu wojskowego zgromadzonego przy granicy z Ukrainą. - Koncentracja wojsk jest bezpodstawna i trudna do wyjaśnienia. Prowadzi do napięć i niesie ryzyko popełnienia błędu. Intencje Rosji są niejasne, a mamy przecież do czynienia z państwem, które już wcześniej zaatakowało Ukrainę - podkreślił swoje zaniepokojenie sekretarz generalny NATO.

 

Warto nadmienić, że również w piątek (26.11) prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, zaalarmował, że w jego kraju jest przygotowywany zamach stanu. Niebezpieczny incydent miał miejsce także 24 listopada r. w Donbasie, kiedy prorosyjscy separatyści dokonali ostrzału artyleryjskiego na pozycje zajmowane przez funkcjonariuszy Państwowej Służby Granicznej Ukrainy. Z kolei, jeszcze na początku listopada amerykańskie władze miały ostrzec swoich europejskich sojuszników przed możliwą ofensywą rosyjskich wojsk na wschodzie kraju. W sprawie tej bił na alarm też sam Zełenski, który poinformował opinię publiczną, że przy granicy z jego państwem znajduje się prawie 100 tys. rosyjskich żołnierzy. W listopadzie br. dochodziło także do utarczek słownych przedstawicieli rządów obydwu zwaśnionych stron, w których władze rosyjskie i ukraińskie oskarżały siebie wzajemnie o różnego rodzaju prowokacje, mające na celu pogłębienie kryzysu w ich relacjach.

Źródło: Associated Press, Poinformowani.pl
Piotr Kondratowicz – Poinformowani.pl

Piotr Kondratowicz

Redaktor - trochę z zawodu, trochę z zamiłowania. Pasjonat sportu, fotografii oraz polityki.