Donbas: separatyści ostrzelali pozycje ukraińskiej straży granicznej
U.S. Army Europe, Staff Sgt. Elizabeth Tarr/Flickr

Donbas: separatyści ostrzelali pozycje ukraińskiej straży granicznej

  • Dodał: Piotr Kondratowicz
  • Data publikacji: 24.11.2021, 18:25

Prorosyjscy separatyści dokonali ostrzału artyleryjskiego na pozycje zajmowane przez funkcjonariuszy Państwowej Służby Granicznej Ukrainy. Sytuacja miała miejsce w Donbasie, na linii rozgraniczenia. Żaden z mundurowych nie zginął ani nie został ranny.

 

O incydencie, który wydarzył się w środę (24.11) rano, poinformowali przedstawiciele biura prasowego ukraińskiej straży granicznej. Według tej relacji, atak wymierzono w okolice punktu kontrolnego Marjinka, który zlokalizowany jest w obwodzie donieckim. Ukraińskim mundurowym udało się uniknąć ofiar, jednak trzy pociski moździerzowe (kal. 82 mm), które spadły na ten obszar, zdołały uszkodzić tamtejsze umocnienia obronne.

 

Zbrojne formacje Federacji Rosyjskiej nadal lekceważą uzgodnienia w sprawie całkowitego i wszechstronnego rozejmu na linii rozgraniczenia -  zakomunikowali w swoim oświadczeniu przedstawiciele straży granicznej. W tym miejscu warto zaznaczyć, że od lipca 2020 r. w Donbasie obowiązuje porozumienie o zawieszeniu broni między stronami konfliktu, którymi są regularne wojska Ukrainy i siły powszechnie nazywane separatystami, prawdopodobnie wspierane przez rosyjski rząd.

 

Relacje między Ukrainą a Federacją Rosyjską stają się coraz bardziej napięte. Wczoraj opinię publiczną obiegła informacja, że podczas wizyty dyrektor Wywiadu Narodowego USA, która miała miejsce 19 listopada br. w Warszawie, Avril Haines miała ostrzec premiera Mateusza Morawieckego przed możliwą agresją ze strony Rosji wobec Ukrainy. Władze Federacji Rosyjskiej, miałyby wykorzystać w tym celu sytuację związaną z kryzysem migracyjnym przy granicy polsko-białoruskiej. Doniesienia te powielano zarówno w programach telewizyjnych, jak i artykułach popularnych w kraju internetowych serwisów informacyjnych. Do wizyty zagranicznego gościa w stolicy kraju w zastanawiających słowach odniósł rzecznik rządu Piotr Müller, który podczas wystąpienia w jednej ze stacji telewizyjnych powiedział, że informacje uzyskane od Haines nie mogą budzić zadowolenia, a raczej niepokój.

 

Warto też wskazać, że jeszcze na początku listopada amerykańskie władze miały ostrzec swoich europejskich sojuszników przed możliwą ofensywą rosyjskich wojsk na wschodzie Ukrainy. Wieści te uwiarygodniła wypowiedź ukraińskiego Ministra Spraw Zagranicznych, który ostrzegł, że rosyjskie władze gromadzą przy swojej zachodniej granicy żołnierzy i liczny sprzęt wojskowy. Doniesienia te potwierdził także Prezydent Wołodymyr Zełenski, który za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook, zaalarmował, że przy granicy z jego państwem znajduje się prawie 100 tys. rosyjskich żołnierzy. W ostatnim czasie doszło także do utarczek słownych przedstawicieli rządowych obydwu zwaśnionych stron, w których władze rosyjskie i ukraińskie oskarżają siebie wzajemnie o różnego rodzaju prowokacje, mające na celu pogłębienie kryzysu w ich relacjach.

 
Źródło: PAP, Poinformowani.pl

 

 

Piotr Kondratowicz – Poinformowani.pl

Piotr Kondratowicz

Redaktor - trochę z zawodu, trochę z zamiłowania. Pasjonat sportu, fotografii oraz polityki.