Rzecznik Kremla: przemieszczanie się wojsk Federacji Rosyjskiej nie powinno nikogo niepokoić
Пресс-служба Президента России/Wikimedia

Rzecznik Kremla: przemieszczanie się wojsk Federacji Rosyjskiej nie powinno nikogo niepokoić

  • Dodał: Piotr Kondratowicz
  • Data publikacji: 22.11.2021, 18:35

Rzecznik prasowy Władimira Putina odniósł się do ostatnich doniesień, jakoby władze Rosji, z jej prezydentem na czele, planowały napaść zbrojną na Ukrainę. - Jakiekolwiek przemieszczanie wojsk Federacji Rosyjskiej na naszym terytorium nie stanowi zagrożenia dla nikogo i nie powinno nikogo niepokoić - zapewnił Dmitrij Pieskow.

 

Jak relacjonują dziennikarze Polskiej Agencji Prasowej, bliski współpracownik Putina przy okazji swojego poniedziałkowego (22.11) wystąpienia na ten temat wskazał, że siły należące do Federacji Rosyjskiej prowadzą ćwiczenia, które odbywają się zarówno w ramach wcześniej określonego planu, jak i te, które mają charakter bardziej spontaniczny. Co więcej, Pieskow oskarżył przedstawicieli rządu Ukrainy o prowokacje, które realizowane są przy użyciu uzbrojenia dostarczanego przez kraje NATO. Według niego, rzekome działania żołnierzy armii ukraińskiej naruszają porozumienia mińskie.

 

Dmitrij Pieskow oznajmił również, że państwa zachodnie prowadzą intensywną kampanię informacyjną, mającą na celu przedstawienie działań rządu rosyjskiego jako tych, stanowiących zagrożenie dla zażegnania kryzysu ukraińskiego. Dodał też, że media, w ramach tej kampanii, przekazują opinii publicznej zmanipulowane wrzutki. - Toczy się celowa kampania informacyjna. Odnotowujemy, że do "wrzutek" wykorzystywana jest, jako narzędzie, agencja Bloomberga, uczestniczą w tym także pewne gazety amerykańskie - skwitował ten wątek dyplomata. 

 

W tym miejscu warto nadmienić, że jeszcze na początku listopada br. media obiegła informacja, jakoby amerykańskie władze miały ostrzec swoich europejskich sojuszników przed możliwą ofensywą rosyjskich wojsk na wschodzie Ukrainy. Jeszcze większej powagi sprawie nadała wypowiedź ukraińskiego Ministra Spraw Zagranicznych, Dmytro Kułeby, który ostrzegł, że rosyjskie władze gromadzą przy swojej zachodniej granicy żołnierzy i sprzęt wojskowy. Doniesienia te potwierdził sam Prezydent Wołodymyr Zełenski, który za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook, zaalarmował, że przy granicy z jego państwem znajduje się prawie 100 tys. rosyjskich żołnierzy.

 

Co ciekawe, 19 listopada br. do Warszawy przybyła z dyrektor Wywiadu Narodowego USA, Avril Haines, która spotkała się z premierem Mateuszem Morawieckim oraz m.in. szefem MON. Według oficjalnych, lakonicznych rządowych komunikatów, tematem ów rozmów była bliska współpraca polskich władz z rządem Stanów Zjednoczonych w zakresie bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO oraz bezpieczeństwo w regionie, w tym na granicy z Białorusią. W kontekście niniejszego spotkania zastanawiać mogą słowa rzecznika rządu Piotra Müllera, który podczas wystąpienia w jednej ze stacji telewizyjnych powiedział, że informacje uzyskane od Haines nie mogą budzić zadowolenia, a raczej niepokój.

 

Źródło: PAP, Poinformowani.pl

 

 

Piotr Kondratowicz – Poinformowani.pl

Piotr Kondratowicz

Redaktor - trochę z zawodu, trochę z zamiłowania. Pasjonat sportu, fotografii oraz polityki.