Spotkania rodzin rozdzielonych ponad 65 lat temu przez wojnę koreańską

  • Data publikacji: 20.08.2018, 10:19

W specjalnie zbudowanym do tego celu ośrodku w Górach Diamentowych, formalnie po stronie Korei Północnej, rozpoczął się w poniedziałek (20 sierpnia) cykl spotkań członków rodzin rozdzielonych w wyniku wojny koreańskiej w latach 1950-53. Łącznie 177 rodzin ma zobaczyć się po ponad 65 latach. Jest to efekt poprawy relacji między Koreą Północną i Koreą Południową.

 

W pierwszej turze spotkań 89 osób, które po wojnie koreańskiej znalazły się na południu Półwyspu Koreańskiego, przybyło do południowokoreańskiego portu Sokcho, gdzie otrzymało instruktaż odnośnie przebiegu spotkań i zachowania w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej. W poniedziałek rano czasu lokalnego cała grupa przekroczyła granicę we wsi Panmundzom, w strefie zdemilitaryzowanej, na linii demarkacyjnej pomiędzy oboma państwami. Pierwotny plan zakładał spotkanie 93 rodzin, jednak cztery osoby w ostatniej chwili zrezygnowały ze spotkania z powodu problemów zdrowotnych. Łącznie na liście żyjących osób, których rodziny zostały rozdzielone w latach 50., figuruje 132 600 nazwisk, z czego 41,2 proc. to ludzie mający 80 lat, a 21,4 proc. - 90 lat. Najstarsza osoba zgłoszona do spotkania z bliskimi z północy ma 101 lat. Druga tura spotkań zaplanowana jest na czwartek - 23 sierpnia. Trzecie i ostatnie spotkanie ma odbyć się w niedzielę 26 sierpnia.

 

Ośrodek w Górach Diamentowych, wraz ze specjalną strefą turystyczną dla osób z Korei Południowej, powstał w 1998 roku. Od tego czasu odbyło się już kilkanaście podobnych spotkań rodzin w okresach, kiedy relacja między Koreami ulegała poprawie. Ostatnie takie spotkanie, znacznie skromniejsze niż obecne, miało miejsce 3 lata temu. Spotkania dotychczas trwały nawet do 11 godzin i kończyły się dramatycznymi scenami. Starsi ludzie, którzy po tylu latach spotkali swoich bliskich, nie mają nadziei, że zobaczą ich jeszcze raz.

 

Sierpniowe spotkania koreańskich rodzin zorganizowane zostały po ociepleniu relacji pomiędzy państwami koreańskimi. Podczas kwietniowego spotkania Kim Dzong Un i Mun Dze In podpisali dokument dotyczący przyszłych relacji obu państw. Określono starania o naprawę dwustronnych stosunków i zakończenie wzajemnej wrogości. Zgoda na zorganizowanie spotkań rodzin jest wyjściem przez Pjongjang naprzeciw postulatom Seulu, który chciałby regularnych spotkań i w przyszłości - polityki łączenia rodzin. Korea Północna początkowo groziła, że odwoła spotkania, jeśli Seul nie odeśle z powrotem do Korei Północnej 12 obywatelek tego kraju, które, według Pjongjangu, zostały uprowadzone w Chinach. Są to pracownice północnokoreańskiej restauracji, które do Korei Południowej dotarły dzięki południowokoreańskim służbom, Seul zaś twierdzi, że przybyły tam z własnej woli. Ostatecznie jednak sytuacja ta nie wpłynęła na ustalenia dotyczące spotkań rodzin.