Wybory w Niemczech [AKTUALIZACJA]
Julian Herzog/ Wikimedia Commons

Wybory w Niemczech [AKTUALIZACJA]

  • Dodał: Tomasz Bill
  • Data publikacji: 27.09.2021, 08:00

W niedzielę 26 września 2021 roku zakończył się tzw. Superwahljahr, czyli rok superwyborów w Niemczech. Terminem tym określa się sytuację, w której w jednym roku kalendarzowym wypadają jednocześnie wybory do parlamentów krajów związkowych oraz wybory do Bundestagu. Po godzinie 18:00 zaczęły spływać pierwsze wyniki sondażowe. SPD i CDU na remis. Obie partie uzyskały 25% wszystkich głosów. Trzecią siłą Partia Zielonych z 15% poparciem. 

Najważniejsze wybory od 2005 roku 

 

Tegorocznym wyborom w RFN przypisuje się ogromne znaczenie, bowiem po raz pierwszy od 16 lat kandydatką do objęcia stanowiska kanclerza nie będzie Angela Merkel, która podjęła decyzję o przejściu na polityczną emeryturę. Wraz z jej decyzją pojawiły się pytania o przyszłość Niemiec oraz, co ważniejsze, kto od tej pory stanie na czele niemieckiego rządu. Kolejną kwestią, niewątpliwie priorytetową, będą rozmowy koalicyjne, bowiem nie zanosi się, by którakolwiek z partii uzyskała samodzielną większość.

 

Wyzwanie niełatwe, bowiem od 2013 roku, niemal nieprzerwanie rządziła tzw. wielka koalicja, czyli partia socjaldemokratów wraz z chadecją. 

 

Walka o fotel kanclerza obfita w skandale  

 

Przedwyborcze prognozy sugerowały znaczącą przewagę CDU/CSU. Tuż za chadekami plasowali się socjaldemokraci (SPD), zaś trzecią siłą w niemieckim rządzie miała zostać Partia Zielonych. Kandydatem CDU/CSU na przyszłego kanclerza Niemiec został następca Angeli Merkel, przewodniczący partii i aktualny premier Nadrenii-Westfalii, Armin Laschet. Socjaldemokraci postawili na obecnego wicekanclerza i ministra finansów, Olafa Scholza. Z ramienia Partii Zielonych w wyścigu o pozycję kanclerza Niemiec wystartowała Anna Baerbock. 

 

Pomimo początkowej przewagi Lascheta, to Olaf Scholz w ostatnich tygodniach znacznie zyskał na popularności. Bezpośrednim powodem spadku poparcia dla kandydata chadeków było wizerunkowe faux-pas popełnione przez Armina Lascheta podczas wystąpienia prezydenta Frank-Waltera Steinmeiera w Erfstadt, mieście szczególnie dotkniętym przez powódź, podczas którego widać jak następca Angeli Merkel śmieje się w tle, zupełnie nie bacząc na powagę i dramat sytuacji. 

 

Jedyna kobieta w walce o fotel kanclerza Niemiec, Annalena Baerbock, z kolei zraziła do siebie opinię publiczną w wyniku nagłośnienia afery plagiatowej, w którą była uwikłana. Z zarzutów plagiatu musiała się tłumaczyć, kiedy to eksperci znaleźli w jej książce pt. „Teraz. Jak odnowimy nasz kraj” fragmenty tekstów, żywcem przepisane od innych autorów. 

 

Olafowi Scholzowi również nie szczędzono słów krytyki, szczególnie wytykano mu skandale finansowe, w które rzekomo lider socjaldemokratów miał być uwikłany. 

 

Kto wygra? 

 

Sondaże sondażami, ale w rzeczywistości, na kilka dni przed wyborczą niedzielą, bardzo duża liczba ankietowanych nadal nie była w stanie jednoznacznie określić swoich politycznych preferencji. Duży odsetek niezdecydowanych, między 30-40%, miał zatem zadecydować o przyszłości Niemiec. 

 

Czas na pierwsze wyniki 

 

O godzinie 18:00 zamknięto lokale wyborcze w 299 okręgach na terenie Niemiec. Do głosowania uprawnionych było 60,4 mln obywateli. Każdy z nich ma tzw. podwójny głos. Poza głosem bezpośrednio na kandydata z listy okręgu wyborczego, oddają oni drugi, na partię. W parlamencie przewidziano minimum 598 miejsc. W składzie kończącym kadencję znalazło się ich aż 709. Każda partia musi uzyskać w całych Niemczech przynajmniej pięć procent drugich głosów, aby mogła być reprezentowana w Bundestagu.  

 

Wybory przebiegły bez większych zakłóceń. Incydent wart odnotowania miał miejsce w wielu lokalach wyborczych w Berlinie, gdzie po południu zaczęło brakować kart wyborczych. Swoją wpadkę zaliczył również kandydat na kanclerza Niemiec, Armin Laschet, który do urny wrzucił niepoprawnie zagiętą kartę do głosowania. Nie umknęło to uwadze mediów. 

 

Niespodziewany remis między CDU a SPD, obie partie uzyskały odpowiednio 25% wszystkich głosów. Trzecią siłą, zgodnie z przewidywaniami, Zieloni. Wolna Partia Demokratów oraz skrajnie prawicowa partia również na remis AfD, uzyskały 11 punktów procentowych. 

 

Na godzinę 18:00 udział procentowy poszczególnych partii prezentuje się następująco: 

 

SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec) 25% 


CDU/CSU (Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna i jej siostrzana bawarska Unia Chrześcijańsko-Społeczna) 25% 


Die Grünen/Bündnis 90 (Partia Zielonych) 15%

 

FDP (Wolna Partia Demokratów) 11%


AfD (Alternatywa dla Niemiec) 11%


Die Linke (Lewica) 5%

 

Pozostałe partie 8%

 

 

AKTUALIZACJA, godzina 22:00 

Po pierwszych wynikach sondażowych ogłoszonych o godzinie 18:00 partia SPD i CDU uzyskały 25% wszystkich głosów. Po 3 godzinach i kolejnych podsumowaniach głosów socjaldemokraci wysuwają się na prowadzenie kosztem chadecji. Nieznaczny spadek odnotowała Partia Zielonych oraz skrajnie prawicowa AfD. Rekordowe poparcie dla FDP. 

 

Po niespełna 3 godzinach od zamknięcia lokali wyborczych i ogłoszenia pierwszych wyników exit poll wyborów do Bundestagu przyszedł czas na kolejne podsumowania. Pomimo dość niespodziewanego remisu SPD z CDU, to właśnie socjaldemokraci zaczęli wysuwać się na prowadzenie kosztem chadeków. Według najnowszych sondaży socjaldemokraci wyprzedzili chadecję o 0,8%. Na tę chwilę zapewnia im to 204 miejsca w parlamencie. Partia reprezentowana przez Armina Lascheta musiałaby wówczas zadowolić się 197 miejscami. Nieznaczny spadek odnotowała Partia Zielonych, dokładniej o 0,7%. Skrajnie prawicowa AfD również z nieznacznym spadkiem. 

 

Do północy powinniśmy poznać dokładniejsze wyniki tegorocznych wyborów do Bundestagu. Zliczanie wszystkich głosów oczywiście zajmie kilka najbliższych dni, a nawet tygodni, tak, by można ostatecznie poznać skład parlamentu na najbliższe 4 lata. Nic nie wskazuje na to, by CDU udało się wyszarpać zwycięstwo SPD. Zarówno Olaf Scholz, jak i Armin Laschet w swoich wypowiedziach zgodnie przyznali, że są gotowi na rozmowy o utworzeniu koalicji. 


Z kolei dla FDP, 11,5% wszystkich głosów to najlepszy wynik w powojennej historii partii. 

 

 

AKTUALIZACJA, 27.09 godz. 8:00 

 

Tuż po północy zaktualizowano kolejne wyniki sondażowe. Większych zmian na czele nie odnotowano. Poniżej kilka informacji o tym, ile miejsc może uzyskać każda z wchodzących do parlamentu partii. W tej kadencji Bundestag będzie liczył aż 735 miejsc. 

 

CDU z nieznaczną stratą, SPD nadal z 25,7% wszystkich oddanych głosów, co zapewniłoby im aż 206 miejsc w Bundestagu. Partia Zielonych za to odnotowała wzrost z 14,3% na 14,8% poparcia. Na ten moment Zieloni zyskaliby 118 miejsc w parlamencie najbliższej kadencji. Skrajnie prawicowa partia AfD ze spadkiem, co odebrało im symboliczne jedno miejsce w ławach. Na chwilę obecną kandydaci z ramienia Alternatywy dla Niemiec zyskaliby 83 miejsca. Historyczny sukces partii FDP daje im na ten moment czwarty wynik w wyborach. Wolna Partia Demokratów będzie w nadchodzącej kadencji 4 siłą w Bundestagu. Lewica (Die Linke) uzyskała 4,9% wszystkich oddanych głosów, co zapewnia jej 39 miejsc. Kandydaci pozostałych partii będą musieli zadowolić się 1 miejscem. 

 

 

Źródło: dw.news
Tomasz Bill – Poinformowani.pl

Tomasz Bill

Absolwent lingwistyki stosowanej, filozofii oraz stosunków międzynarodowych. Na co dzień jestem właścicielem agencji językowej Alfa Lingua. Zawodowo zajmuję się nie tylko prowadzeniem szkoleń czy tłumaczeniami, ale przede wszystkim pomagam firmom rozwijać się na rynkach anglo- i niemieckojęzycznych poprzez tzw. "storytelling" czy budowanie wizerunku. Moją pasją jest rozwój osobisty, w dość szerokim zakresie, motoryzacja i sporty motorowe oraz nauka języków obcych. Jestem istnym Germanofilem i wszystko co ma w nazwie "niemiecki" przyprawia mnie o gęsią skórkę. W wolnym czasie trenuję boks, czytam naprawdę od groma książek i spędzam aktywnie czas z najbliższymi.