Białoruś: Andrzej Poczobut wciąż w więzieniu
Bladyniec/wikimedia.org

Białoruś: Andrzej Poczobut wciąż w więzieniu

  • Dodał: Agnieszka Musiał
  • Data publikacji: 22.06.2021, 12:55

Andrzej Poczobut, dziennikarz i członek Związku Polaków na Białorusi od marca przebywa w więzieniu. Wspólnie z prezes Związku - Andżeliką Borys - są oskarżani o „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym i rehabilitację nazizmu”. Poczobut w zakładzie karnym niedaleko Mińska przechodzi zakażenie koronawirusem. 

 

25 marca zatrzymano Andrzeja Poczobuta, współpracownika Gazety Wyborczej, autora wielu publikacji i członka Związku Polaków na Białorusi. Poczobut początkowo przebywał w więzieniach w stolicy Białorusi, teraz osadzono go w zakładzie w Żodzinie, gdzie zakaził się COVID-19, o czym informowało 11 czerwca Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy. Żona zatrzymanego, Oksana Poczobut, w rozmowie z Rzeczpospolitą przekazała, że stan zdrowia dziennikarza ma się pogarszać. Cierpi on na zaburzenia rytmu serca, które w połączeniu z koronawirusem może wywołać poważne powikłania, a w więzieniu nie ma dostępu do pomocy medycznej.

 

Według informacji docierających z zakładu jedyną formą „leczenia” ma być pozwolenie na leżenie przez dwie godziny dziennie. Więźniowie w przepełnionych celach mogą stać, chodzić lub siedzieć od szóstej do 22. Jak na razie władze nie pozwalają żonie Poczobuta na odwiedziny, nie podając przyczyny.

 

Działaczowi prawdopodobnie zaproponowano bilet do Polski, ale z zakazem ponownego powrotu do Białorusi, gdzie żyje część jego rodziny. Na taką ofertę przystały Irena Biernacka, Maria Tiszkowska i Anna Paniszewa, które wróciły do Polski w maju. – Dokładnie nie wiem, jak to wyglądało, ale przypuszczam, że Andrzej odmówił, bo byłaby to podróż w jedną stronę. W liście napisał mi coś takiego: „pobyt w więzieniu kiedyś się skończy, a sumienie ze mną pozostanie na zawsze”. Rozumiem go, ale dla mnie jednak najważniejsze jest jego zdrowie i życie - mówiła żona Poczobuta, cytowana przez Rzeczpospolitą.

 

Biernacka, jedna z wypuszczonych działaczek Związku, która również przebywała w więzieniu Żodzino mówiła w rozmowie z Wyborczą: - Andrzej może być w bardzo ciężkim stanie. Nie wiadomo, czym to się skończy. Nie otrzymuje na pewno żadnych leków. Przebywa w celi, w której można tylko stać lub siedzieć w ciągu dnia, w której ludzie palą non stop papierosy. Nie wyobrażam sobie nawet, jak musi być mu ciężko. Jak bardzo musi walczyć o każdy oddech.

 

Jak przekazała rzeczniczka Aleksandra Łukaszenki, Natalia Ejsmont, Polki wypuszczono po interwencji byłego prezydenta Kazachstanu, Nursułtana Nazarbajewa. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat, w którym w kilku zdaniach informuje, że działaczki opuściły Białoruś na skutek działań polskich służb dyplomatyczno-konsularnych.

 

Poczobutowi i Borys, których Centrum Ochrony Praw Człowieka „Wiasna" uznało za więźniów politycznych, grozi od pięciu do 12 lat więzienia.

 

Źródło: Wyborcza, Rzeczpospolita, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Onet
Agnieszka Musiał – Poinformowani.pl

Agnieszka Musiał

Od dzieciaka na lodzie, teraz częściej na trybunach. Piszę o łyżwiarstwie figurowym i hokeju.