Tajlandia: już 27 osób nie żyje, a 29 uznawanych jest za zaginione w wypadku promu
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/70/Long-tail-boat-in-monsoon_IMG_4669.jpg

Tajlandia: już 27 osób nie żyje, a 29 uznawanych jest za zaginione w wypadku promu

  • Dodał: Agata Bonk
  • Data publikacji: 05.07.2018, 20:11

W czwartek wieczorem czasu lokalnego niedaleko tajlandzkiej wyspy Phuket wysokie fale wywróciły prom pasażerski Phoenix do góry dnem. Na pokładzie było około 105 osób, w tym 93 chińskich turystów. 27 osób zginęło, a 29 wciąż uznawanych jest za zaginione.

 

Prom wracał na Phuket z sąsiedniej wyspy Koh Racha. Jak mówi kapitan jednostki, Somjing Boontham, sztorm zaczął się około godziny 16 czasu miejscowego. 5-metrowe fale uderzyły w statek, zalewając go wodą i przewracając na burtę. Kapitan natychmiast nakazał pasażerom założyć kamizelki ratunkowe, a załodze przygotować niezatapialne łodzie ratunkowe.

 

W czwartek odnaleziono ciało mężczyzny w kamizelce ratunkowej, które zostało wyrzucone na brzeg jednej z wysp otaczających Phuket.

 

- 53 osoby uważamy za zaginione – powiedział prasie gubernator Południowego Phuket, Noraphat Plodthong – W tym momencie przerwaliśmy akcję ratunkową. Wznowimy poszukiwania jutro rano. Gubernator dodał, że w środę lokalne władze wydały ostrzeżenie o nadchodzących sztormach i trudnych warunkach pogodowych

 

W piątek liczba ofiar wzrosła do 27. Ciała zostały znalezione dryfujące w wodzie lub w środku statku, który zatonął na głębokość prawie 40 metrów. Cały czas trwają poszukiwania 29 zaginionych. Chińska ambasada w Bangkoku wysłała już ekipę do pomocy w akcji ratunkowej.

 

Sprawą zajęła się także tajlandzka policja. Na razie wiadomo, że prom był prawidłowo zarejestrowany, a w chwili wypłynięcia z portu nie był przeładowany.

 

Ekipy ratunkowe dotarły również do 10 statków wycieczkowych, które utknęły na morzu. Pasażerowie łodzi, które same dotarły do brzegu, dostali ciepłe koce i pomoc medyczną.

 

Dwie inne łodzie zostały wywrócone w czwartek po południu. Łącznie miały na pokładzie około 140 osób. Zatonął także jacht Senerita z 39 pasażerami. Wszyscy zostali uratowani i przetransportowani na wyspę.

 

Takie wypadki często mają miejsce w Tajlandii podczas pory monsunowej, która trwa od maja do października. W tym samym czasie w pobliżu wyspy Koh Racha zaginęło dwóch Rosjan, którzy pływali na skuterach wodnych. Poszukiwania turystów wciąż trwają.

Agata Bonk

Studentka Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Matematyczno-Przyrodniczych na Uniwersytecie Warszawskim, miłośniczka nauki, George'a Orwella, karate i wycieczek rowerowych :)