Rok temu wykryto pierwszy przypadek COVID-19 na świecie
mmmCCC/Pixabay

Rok temu wykryto pierwszy przypadek COVID-19 na świecie

  • Dodał: Karol Truszkowski
  • Data publikacji: 17.11.2020, 13:04

Dokładnie rok temu w Wuhan potwierdzono pierwsze na świecie zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Wkrótce choroba rozprzestrzeniła się na cały świat, co skutkowało załamaniem wielu gospodarek, ale przede wszystkim śmiercią ludzi. Naukowcy starają się opracować szczepionkę, a niektórzy donoszą, że są bardzo blisko tego momentu - skuteczność badanych substancji ocenia się nawet na 94,5%.

 

W marcu 2020 roku pojawiły się informacje o tym, że do pierwszej infekcji doszło 17 listopada 2019 roku w chińskiej prowincji Hubei. Naukowcy zidentyfikowali wirusa, który pod względem sekwencji genetycznej przypomina wirusa SARS, a za prawdopodobne miejsce pochodzenia choroby wskazano zwierzę sprzedawane na lokalnym rynku spożywczym. Koronawirus wkrótce rozprzestrzenił się z Wuhan na całe Chiny, a następnie inne państwa i kontynenty. Częścią życia codziennego stało się noszenie maseczek na twarzy i utrzymywanie dystansu społecznego.

 

Do tej pory na świecie potwierdzono ponad 54,2 mln zakażeń, z czego ponad 1,3 mln zakończyło się zgonem. W Polsce pierwszy przypadek został wykryty na początku marca 2020 roku. Od tego momentu w kraju choroba dotknęła 752 940 osób, 10 848 zmarło, a 324 282 wyzdrowiało. W ciągu ostatniej doby potwierdzono 19 152 nowych przypadków zakażenia, 357 zgonów, z czego 90 bez chorób współistniejących i wykonano ponad 41,9 tys. testów. Najwięcej infekcji wykryto w województwach śląskim (2442), dolnośląskim (2418) i mazowieckim (2272).

 

Wszyscy zadają sobie pytanie o koniec tej rzeczywistości, co miałoby nastąpić z chwilą wynalezienia skutecznej szczepionki. W zeszłym tygodniu firma Pfizer, która współpracuje z BioNTech SE, poinformowała, że jej produkt jest skuteczny w 90%. W przyszłym roku miałoby powstać przeszło 1,3 mld dawek. Ponieważ nie stwierdzono nic, co rodziłoby obawy o bezpieczeństwo użycia szczepionki, jeszcze w listopadzie koncern chce wystąpić o zezwolenie na jej awaryjne użycie na terenie Stanów Zjednoczonych. Tymczasem Komisja Europejska zatwierdziła umowę z Pfizerem i BioNTech SE, której zapisy przewidują zakup 300 mln dawek.

 

Własne badania prowadzi też firma Moderna, która donosi, że skuteczność jej szczepionki wynosi 94,5%. Sprawę skomentował główny wirusolog USA dr Anthony Fauci, dla którego jest to nieprawdopodobna, fantastyczna i niebywała informacja. Ekspert jest zadowolony z osiągnięć na polu walki z koronawirusem.

Karol Truszkowski

Miłośnik geografii, historii XX wieku, ciężkiej muzyki i japońskiej popkultury. Absolwent Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.