Polscy przemytnicy pracowali dla triady
WiNG

Polscy przemytnicy pracowali dla triady

  • Dodał: Karol Truszkowski
  • Data publikacji: 29.09.2020, 21:17

Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach skierował do Sądu Okręgowego w Katowicach akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom. Zarzuca im się kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem narkotykami i substancjami psychotropowymi.

 

Prokurator oskarżył Krzysztofa N., Artura P., Rafała K., Łukasza M., Tomasza K., Katarzynę G. Olgę H. i Arkadiusza H. o popełnienie 81 przestępstw, w tym bycie członkami w zorganizowanej grupie przestępczej oraz dokonywanie obrotu znacznymi ilościami narkotyków. Grupa działała w latach 2011-2018 w Katowicach, Łodzi, Krakowie, Kielcach i innych polskich miastach, a ponadto w Holandii czy Czechach, a także zajmowała się dostarczaniem narkotyków do Chin i Australii. Grupa zajmowała się obrotem, przewozem i dostawą substancjami psychotropowymi i narkotykami oraz praniem brudnych pieniędzy.

 

Śledztwo zostało wszczęte w 2018 roku, kiedy funkcjonariusze CBŚP dostali informację, że Krzysztof N. niedawno opuścił więzienie, a porusza się samochodem Porsche Cayenne oraz motocyklem Harley-Davidson. Mężczyzna wpadł w zasadzkę służb, kiedy przeprowadził się do Tychów. W wynajmowanym przez niego garażu znaleziono kilkanaście gram kokainy. To był jednak dopiero początek:

 

- Zabezpieczyliśmy 45 kg marihuany, 12 kg metamfetaminy, 20 kg haszyszu, 34 litry płynnej amfetaminy, 60 tys. tabletek ecstasy i 150 gramów kokainy - przekazały służby.

 

Dalej natrafiono na 130 pojemników z prekursorami do produkcji narkotyków. Wartość wszystkich substancji oszacowano na kilka mln PLN.

 

Śledczy starali się dowiedzieć skąd podejrzany po wyjściu z więzienia zgromadził fundusze potrzebne na prowadzenie nielegalnej działalności. Z pomocą przyszli Australijczycy, którzy przeprowadzili operację i zabezpieczyli dostawę MDMA. Za zlecenie przemytu narkotyków ukrytych w metalowych prętach miała odpowiadać triada z Hongkongu. Przemytnicy mieli m.in. dostarczyć 500 kilogramów kokainy z Ameryki Południowej do Chin.

 

- Ładunek z MDMA spreparowano jednak w Tychach i dołączono do legalnego transportu rurek wysłanych z Włoch - przekazała australijska policja.

 

CBŚP wkroczyło do akcji i ustaliło, że Polacy właśnie na zlecenie triady przerzucili do Katowic prekursory narkotykowe, w tym BMK, olej safrolowy i APPAN.

 

Pieniądze uzyskiwane z handlu narkotykami oskarżeni lokowali w nieruchomości położone na terenie całego kraju. Ich własność wielokrotnie przenosili między sobą co miało utrudnić stwierdzenie przestępczego pochodzenia pieniędzy. W ten sposób oskarżeni "wyprali" co najmniej 12 mln PLN. Ustalono też, że Krzysztof N. w skrytce bankowej zdeponował 3 kilogramy najczystszej kokainy.

 

W toku postępowania prokurator dokonał zabezpieczenia majątkowego na mieniu oskarżonych w wysokości ponad 12 mln PLN.

 

Śledczy mówią, że choć Krzysztof N. został osadzony w areszcie i stanie przed sądem, to ma szczęście - triada mogłaby zlecić zabicie go za utratę znacznej ilości narkotyków.

Karol Truszkowski

Miłośnik geografii, historii XX wieku, ciężkiej muzyki i japońskiej popkultury. Absolwent Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.