„Zapomniana wojna" najgorszym kryzysem humanitarnym 
Ibrahem Qasim/Wikimedia

„Zapomniana wojna" najgorszym kryzysem humanitarnym 

  • Dodał: Agata Porażka
  • Data publikacji: 27.06.2018, 10:27

W obliczu toczących się konfliktów na świecie bardzo łatwo jest wiele z nich pominąć. Jednym z takich przykładów jest tzw. „zapomniana wojna” tocząca się w Jemenie od 2015 roku. Wojna, która właśnie została ogłoszona przez Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterresa najgorszym obecnym kryzysem humanitarnym na świecie.


Ponad 22 miliony ludzi desperacko potrzebują pomocy. Ich sytuacja cały czas się pogarsza, a całej populacji grozi w tej chwili epidemia cholery, której ryzyko rośnie z każdym dniem. W tym miejscu choroby z łatwością uleczalne w Europie są wyrokiem śmierci. Co 10 minut w Jemenie umiera dziecko poniżej piątego roku życia z powodu choroby, której można było zapobiec. Wiele z nich po cichu umiera z powodu skrajnego wygłodzenia. 


Jednym z powodów takiej sytuacji jest brutalna blokada dróg powietrznych, lądowych i morskich. Jej głównym celem miało być zablokowanie dostaw broni z Iranu, ale efektem ubocznym było zablokowanie dostaw żywności, medycyny oraz paliwa - rzeczy, których mieszkańcy Jemenu potrzebują bardziej niż karabinów. Ponad 8 milionów ludzi nie wie, skąd weźmie swój następny posiłek. Przy 2/3 głodującej populacji, wojujący Wschód uczynił z jedzenia broń wojenną. 


Kolejnym problemem jest całe pokolenie dzieci, które w tej chwili pozbawiają się szans na wymarzoną przyszłość. Ponad 2 miliony dzieci nie chodzi do szkoły. Szacuje się, że 2/3 dziewczynek wychodzi za mąż jeszcze przed ukończeniem 18 roku życia. Wśród nich jest zatrważająco wiele, które nie skończyły nawet 15 lat.


Zapomniana wojna zaczęła się trzy lata temu, kiedy mniejszościowa grupa rebeliantów Huti, wspierana przez Iran, obaliła wspierany przez Stany Zjednoczone rząd pod przywództwem prezydenta Abdu Rabbu Mansour Hadi i przejęła stolicę Sana. Konflikt bardzo szybko eskalował, dając Al-Ka’idzie oraz Państwu Islamskiemu pole do rozwoju pośród chaosu. Głównym wsparciem militarnym dla strony przeciwnej są Arabia Saudyjska oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Co ciekawe, te dwa kraje są również głównymi wspierającymi działania humanitarne ONZ w Jemenie. Pytanie, czy przy ich blokadach transportu i regularnych nalotach, ich pomoc jest dobroczynnością czy hipokryzją?

Agata Porażka

Studentka I roku SL na SGH, na co dzień nauczycielka języka angielskiego w Talkersach. Interesuje się wspinaczką wysokogórską, jazdą konną i sztuką.