Menadżer Kasi Kowalskiej o jej koncercie w Ciechanowie
Ralf Lotys (Sicherlich)

Menadżer Kasi Kowalskiej o jej koncercie w Ciechanowie

  • Dodał: Karol Truszkowski
  • Data publikacji: 05.05.2020, 22:46

W związku z sobotnim koncertem Kasi Kowalskiej w Ciechanowie, w ogniu krytyki znalazł się nie tylko prezydent tego miasta, ale też sama piosenkarka. Sprawę skomentował jej menadżer Maciej Durczak, a tymczasem Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna nałożyła na miasto karę finansową.

 

2 maja w Ciechanowie zorganizowano występ z cyklu "Koncertowanie pod blokiem", na którym doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa związanych z pandemią SARS-CoV-2. Pod sceną zebrał się tłum, który mógł liczyć ponad 100 osób. W związku z tym, służby wszczęły śledztwa, a w stronę prezydenta Krzysztofa Kosińskiego i samej Kasi Kowalskiej skierowano zarzuty hipokryzji (jednak różniące się między sobą).

 

W przypadku piosenkarki chodzi o jej stanowisko dotyczące postępowania podczas pandemii. Jeszcze niedawno publicznie apelowała o to, aby wszyscy pozostali w domach. Tymczasem w sobotę wystąpiła na żywo w Ciechanowie, gdzie w pewnym momencie zachęciła uczestników zabawy, aby podejść bliżej sceny i zaśpiewać urodzinowe sto lat dla jej córki Aleksandry. Do sprawy odniósł się Maciej Durczak, menadżer piosenkarki:

 

- Ten koncert został nieco przeformatowany w stosunku do swojej pierwotnej formuły, to miały być zwyczajowe dni miasta. Nasz koncert był krótszy, publiczność była uprzedzona o konieczności zastosowania środków bezpieczeństwa. Jednocześnie była to szansa na pokazanie innym włodarzom miast, że da się coś takiego zorganizować, że nie trzeba skazywać całego biznesu rozrywkowego na całkowity upadek.

 

Również Urząd Miasta apelował, żeby osoby pod sceną zachowały odpowiedni dystans między sobą, a mieszkańcy okolicznych domów oglądali występ ze swoich okien i balkonów. Tymczasem sprawą zajęły się służby, w tym sanepid, który nałożył karę wynoszącą 30 tys. PLN:

 

- Sanepid ocenił, iż na terenie pomiędzy blokami było ok. 100 osób, a ok. 50 znajdowało się w samochodach. Podkreślono, że podczas wydarzenia przestrzegano zachowania wymaganej odległości 2 metrów od siebie, ale odległości nie były zachowane, kiedy artystka poprosiła o podejście pod scenę przebywające tam osoby - oceniła rzeczniczka Urzędu Miasta, która też zapowiedziała odwołanie od decyzji.

 

Wszystkie kolejne występy z cyklu "Koncertowanie pod blokiem" zostały odwołane. Kasia Kowalska do tej pory nie skomentowała sprawy. W ostatnich tygodniach z problemami zdrowotnymi zmagała się jej córka - hospitalizowano ją w jednej z placówek medycznych w Wielkiej Brytanii, a jej stan był na tyle poważny, że musiała zostać intubowana i wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Spekulowano o zakażeniu koronawirusem.

 

- Podczas koncertu artystka łączyła się ze swoją córką, złożyła jej życzenia urodzinowe, to był też ważny dla niej koncert z powodów osobistych - mówił Durczak.

Karol Truszkowski

Miłośnik geografii, historii XX wieku, ciężkiej muzyki i japońskiej popkultury. Absolwent Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.