Serbska policja blokuje drogi nacjonaliście Szeszeljowi
Micki, Wikimedia

Serbska policja blokuje drogi nacjonaliście Szeszeljowi

  • Dodał: Dawid Niewdana
  • Data publikacji: 06.05.2018, 14:03

Serbska policja zablokowała wszystkie drogi dojazdowe do wioski Hrtkovci, uniemożliwiając dostanie się do niej Vojislavowi Szeszeljowi - serbskiemu nacjonaliście, skazanemu za zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości z lat 90. XX w.

 

Wioska Hrtkovci znajduje się na północny-zachód od Belgradu, stolicy państwa. Jej mieszkańcy to zarówno Serbowie, jak i Chorwaci. Z tego względu, serbska policja postanowiła zablokować dostęp do wioski dla Szeszelja, który chciał zorganizować w miejscowości zjazd swoich zwolenników. Celem spotkania miała być celebracja 26. rocznicy wygłoszenia przez Szeszelja mowy, którą sędziowie ONZ uznali za nawołującą do deportacji i prześladowań. Co więcej, w wiosce zaplanowano także dwa kontr-zjazdy, na które policja również nie wyraziła zgody.

 

Po zablokowaniu dostępu do wioski, Szeszelj stwierdził: Chcieliśmy mieć pokojowy zjazd, a władze zablokowały go bez żadnego powodu. Na miejscu pojawili się również zwolennicy Partii Liberalno-Demokratycznej, którzy głosili hasła Szeszlej jest zbrodniarzem wojennym. Zanotowano także pojedyncze starcia między zwolennikami obu grup.

 

Obecnie w wiosce żyje ok. 10% Chorwatów, w porównaniu z 40% przed wybuchem wojny w latach 90. XX w.

 

Początkowo Trybunał ONZ w Hadze niewinnił Szeszelja (byłego wicepremiera Serbii i lidera Serbskiej Partii Radykalnej) od wszystkich zarzutów - w tym także od zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości z okresu wojen na terenie byłej Jugosławii. Jednakże w kwietniu br. Międzynarodowy Trybunał Karny uznał go winnego zarzucanych mu czynów. Nie zostanie on umieszczony w więzieniu, gdyż znajdował się w nim od 2003 r. - Trybunał uznał ten okres czasu za wystarczającą karę.

 

W ostatnich dniach, Szeszelj wywołał skandal polityczny, gdy podczas wizyty przewodniczącego parlamentu Chorwacji w Serbii Gordana Jandrokovića podeptał flagę Chorwacji przed serbskim parlamentem. Po incydencie przewodnicząca parlamentu Serbii Maja Gojković i premier Ana Brnabić natychmiast przeprosiły chorwacką delegację.

Dawid Niewdana

Pasjonat historii współczesnej, militariów i gier komputerowych. Studiujący w Krakowie.