Chiny zaprzeczają oskarżeniom ws. oślepienia pilotów
Daren Reehl, Siły Powietrzne USA

Chiny zaprzeczają oskarżeniom ws. oślepienia pilotów

  • Dodał: Dawid Niewdana
  • Data publikacji: 07.05.2018, 13:36

Amerykański Departament Obrony (Department of Defense, DoD) skierował do władz Chińskiej Republiki Ludowej notę protestacyjną ws. oślepienia wiązką laserową dwóch amerykańskich pilotów z bazy Camp Lemmonier w Dżibuti. ChRL zdecydowanie zaprzeczyły tym oskarżeniom.

 

Do sytuacji doszło na przestrzenii ostatnich kilku tygodni w Dżibuti, gdzie stacjonują zarówno Amerykanie, jak i Chińczycy. Według DoD, co najmniej 10 razy podchodzący do lądowania w Camp Lemmonier amerykańscy piloci zostali oślepieni wiązką laserową. W jednym przypadku członkowie Sił Powietrznych, siedzący za sterami samolotu C-130, odnieśli niewielkie obrażenia. Zdołali jednak bezpiecznie wylądować.

 

Rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych ChRL Hua Chunying przekazała dziennikarzom, że po bardzo dokładnej weryfikacji, odpowiedziliśmy stronie amerykańskiej, że to co nam zarzucają jest całkowicie nieprawdziwe. Chińskie Ministerstwo Obrony również zaprzeczyło tym oskarżeniom.

 

Jak udało się dowiedzieć mediom, w notce rozesłanej wcześniej amerykańskim pilotom stwierdzono, że za oślepienie odpowiada personel chińskiej bazy wojskowej w Dżibuti.

 

Stany Zjednoczone zażądały od ChRL wyjaśnień i zbadania sprawy. To są bardzo poważne incydenty, które powodują obrażenia. Ta działalność stanowi prawdziwe zagrożenie dla naszych pilotów - stwierdziła rzeczniczka Pentagonu Dana W. White.

 

 

ChRL od kilku lat rozwija technologię laserową, dążąc do sprostania obecnym realiom pola walki. Według doniesień medialnych, obecnie chińskie siły zbrojne mają dostęp do czterech różnych typów przenośnych urządzeń laserowych, służących oślepianiu przeciwnika.

 

Oficjalne otwarcie pierwszej zagranicznej bazy wojskowej ChRL, zlokalizowanej w Dżibuti, nastąpiło w lipcu 2017 r. Według chińskich władz, baza służy jako zaplecze logistyczne dla żołnierzy ChRL służących w misjach pokojowych i humanitarnych. Zachodni eksperci podkreślają jednak, bazując na dostępnych zdjęciach, że placówka ta jest początkiem zagranicznej ekspansji ChRL w regionie. Od amerykańskiej bazy Camp Lemmonier chiński obiekt dzieli zaledwie 10 kilometrów.

 

Poniższy materiał wideo przedstawia ceremonię otwarcia chińskiej bazy wojskowej w Dżibuti.

 

Dawid Niewdana

Pasjonat historii współczesnej, militariów i gier komputerowych. Studiujący w Krakowie.